90 lat od zwodowania pierwszego liniowca transatlantyckiego dla polskiego armatora

Dziś mija 90 lat od zwodowania w Monfalcone pierwszego nowoczesnego liniowca transatlantyckiego dla polskiego armatora. Wodowanie to nastąpiło w środę, 19.12.1934 roku. W ten sam dzień tygodnia, ale paręnaście tygodni wcześniej (26.09.1934 r.) na wodę spłynęła w Clydebank TA 'Queen Mary'. Nasz statek miał stoczniowy numer budowy 1126, tonaż rejestrowy 14.294 BRT, całkowitą długość 160,4 m i ok.800 miejsc pasażerskich. 

Jest NAJDŁUŻSZYM transatlantykiem  pasażerskim, jaki dotąd służył pod handlową banderą RP. Jego 14.287-tonowy bliźniak o numerze 1127 był KRÓTSZY o... DZIESIĘĆ cm! To także JEDYNY nasz transatlantyk, nazwany imieniem osoby żyjącej w chwili zwodowania kadłuba. Mało kto dziś pamięta, że nazwa dla nowego liniowca była przedmiotem sporów. Preferowano dlań imię 'Paderewski', na cześć wybitnego pianisty i polityka I. J. Paderewskiego (1860-1941), podobnie jak marsz. Piłsudski (1867-1935) - osoby w danym czasie żyjącej. Dla drugiego statku rozważano nazwę 'Kościuszko' na cześć bohatera dwóch narodów T. Kościuszki (1846-1818). 

Kiedy w lipcu 1935 roku przyszedł czas na zwodowanie kadłuba drugiego liniowca - na jego dziobie i rufie pojawiło się imię Stefana Batorego (1533-86), w latach 1576-86 króla ówczesnej, potężnej Polski (faceta, który... ZUPEŁNIE NIE ZNAŁ JĘZYKA POLSKIEGO, ale - w odróżnieniu od pewnej Berengarii - przynajmniej bywał w kraju którym wraz z żoną rządził).

Matki chrzestne obu polskich liniowców to wielce zasłużone panie: Wanda Pełczyńska (1894-1976) i Jadwiga Barthel de Weydenthal (1884-1961), a pierwsi ich kapitanowie - to Mamert Stankiewicz (1889-1939) i Eustazy Borkowski (1887-1960), ludzie złotymi zgłoskami zapisani w księdze morskich dziejów RP.

Zanim oba statki powychodziły w swoje pierwsze rejsy eksploatacyjne - odbyły swoiste 'podróże przeddziewicze', bo przecież musiały przepłynąć ze stoczni do macierzystej Gdyni (zrobiły to z... pasażerami na pokładach!) Bandery na rufach obu motorowców podniesiono uroczyście 14.09.1935 i 17.05.1936 roku, choć pba statki przejęto odpowiednio wcześniej.

Do historii zarówno 'Piłsudskiego', jak i portu w Gdyni weszło pierwsze (mistrzowskie!!) przybicie liniowca do macierzystego - istniejącego do dziś! -  nabrzeża. Niewiele brakło, a nowy statek byłby władował się dziobem w ślepy róg, ale takie numery, Brunner, nie ze Znaczy-Kapitanem!! Służba 'Piłsudskiego' była niestety zbyt krótka; do wybuchu wojny statek ten zdołał odbyć jedynie 35 rejsów na swojej stałej trasie pomiędzy Europą a Nowym Światem (Nowym Jorkiem i czasami Halifaxem). Zabierał także turystów na wspaniałe wycieczki, m.in. na wody norweskie. Drugim portem macierzystym dla naszych 'pasażerów' była od zawsze duńska Kopenhaga, miasto Syrenki i GANGU OLSENA. Motorowiec 'Piłsudski' zatonął 26.09.1939 roku na Morzu Północnym w okolicznościach co najmniej nie do końca jasnych. Zabrał ze sobą w niebyt m.in. swego pierwszego Kapitana, a w naszych czasach POWRÓCIŁ z zaświatów na kartach powieści p. W. Kowalewskiego pt. 'Excentrycy'.

Krótka, niespełna czteroletnia służba pierwszego nowego liniowca GALu była i tak SPORO DŁUŻSZA, niż służby 'Titanica' (4 i pół dnia) i 'Wilhelma Gustloffa' (ca. 530 dni) RAZEM! Liczba ofiar zagłady 'Piłsudskiego' - to oficjalnie DWIE osoby; w rzeczywistości statek pociągnął za sobą w śmierć znacznie (??) więcej członków swej ostatniej załogi. Grób Kapitana Stankiewicza znajduje się na cmentarzu w Hartlepool w Wielkiej Brytanii. Jedyny jak na razie kapitan PMH, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, ma też symboliczną mogiłę na warszawskich Powązkach. Spisał m.in. swoje pamiętniki i jest bohaterem najsłynniejszej z naszych książek morskich.

"I to by było na rufie!" - jak mawiałby pewien nasz profesor MNIEMANOLOGII stosowanej... Sporo tego, prawda? Ale to przecież on, nasz czwarty i PIERWSZY w paradnej linii siedmiu Borchardtowych statków z ostatniego rozdziału jego 'Szamana Morskiego'. Owa Linia Chwały NIE OBEJMUJE ani NAJMNIEJSZEGO, ani NAJWIĘKSZEGO z naszych liniowców, bo te dołączyły już po wojnie.

Wojciech Wachniewski

czarno-białe zdjęcie z portu

Dworzec Morski w dniu wyjścia w morze Piłsudskiego. 1935. fot. kolekcja Grzegorz Rogowskiego
Zdjęcie ze strony: https://niepodlegla.gov.pl/o-niepodleglej/poczatki-polskiej-zeglugi-transatlantyckiej/ (dostęp z 19.12.2024 r.)